Po konferencji: Obywatelskość i patriotyzm

Po konferencji: Obywatelskość i patriotyzm


„MYŚLĄC OJCZYZNA…”

Społeczeństwa bazują na wspólnocie intencji i uczuć, praw i obowiązków, na solidarności i przyjaźni ich członków, na cnotach i wadach. W Ojczyznę przekształca je świadomość społeczna i wspólne dziedzictwo: bogactw materialnych i kulturowych, wartości i autorytetów, instytucji i struktur.

FUNDAMENT I ŹRÓDŁO

Aktualność tematyki i metoda refleksji ujęte zostały następująco: „Teologia i teo-logika ojczyzny i narodu, a także teologiczna refleksja nad relacjami „człowiek – naród – ojczyzna – państwo – obywatelskość”, chronią cały ten trudny, skomplikowany i narażony na niejasności i wypaczenia konglomerat problemów przed błędami i ich egzystencjalnymi konsekwencjami (o straszliwych nieraz skutkach), takimi jak z jednej strony wykorzenienie i sieroctwo, z drugiej nacjonalizm” (ks. prof. Jerzy Szymik).

W kontekście fundamentalnych doświadczeń historycznych szczególne wyeksponowana została śląska droga do Niepodległej Rzeczypospolitej. „Gdyby nie umiłowanie narodu, przejawiające się w różnych formach, włącznie z powstaniami narodowymi, po blisko 150-letniej niewoli Polska nie odrodziłaby się w 1918 roku, a Śląsk – wprawdzie tylko jego część – nie wróciłby do Polski” w roku 1922 – przypominał ks. prof. Jerzy Myszor.

Do zróżnicowanych źródeł patriotyzmu, w aspekcie kontynuacji historycznego dziedzictwa, nawiązał metropolita katowicki, abp Wiktor Skworc: „Pokolenia Górnoślązaków” – podkreślał, „w tym pokolenia naszych dziadków i rodziców, dobrze znały treść pojęcia obywatelskości i patriotyzmu. Wyrażały się one darem ofiarnej pracy, poczuciem obowiązku i lojalności wobec państwa. A nade wszystko pielęgnowaniem życia rodzinnego i rodziny jako miejsca przekazywania wiary i wartości, kultury, tradycji i pamięci historycznej”.

DOM I POWIETRZE

Panel dyskusyjny „Dom pamięci – pamięć domu. Drogi do niepodległości” stanowił okazję do refleksji nad ewolucją rozumienia i okazywania patriotyzmu oraz obywatelskości. Na wiele sposobów przewijała się w nim myśl, że Ojczyzna to przede wszystkim duchowy dom, rodzinne gniazdo, ojcowizna i matecznik. Pielęgnowane w nim wartości rodzime i samorodne przenikają wszystkich, których scala społeczność narodowa i urabiają ich według określonego systemu sądów, ocen, postaw i zachowań życiowych. W sumie stwarzają pewien ład wewnętrzny oparty przede wszystkim o więzy duchowe (prof. Dorota Hecke).

Podobną myśl wyraził premier Jarosław Gowin: „Z patriotyzmem oraz z obywatelskim zaangażowaniem jest trochę tak, jak z powietrzem” – podkreślił. „Ciągle nim oddychamy, aby żyć. Potrzebujemy zawartego w nim tlenu. Ale oddychając, rzadko zastanawiamy się nad tym, co życiodajne”.

Taką życiodajną, nadrzędną kategorią, scalającą w sobie wszystkie elementy narodowej tożsamości – tradycję, język, marzenia i idee, wspólny los – jest kultura. „Naród jest tą wielką wspólnotą ludzi, którą łączą różne spoiwa” – potwierdza Jan Paweł II, „ale nade wszystko […] kultura. Naród istnieje ‘z kultury’ i ‘dla kultury’. […] Istnieje podstawowa suwerenność społeczeństwa, która wyraża się w kulturze narodu. Jest to zarazem suwerenność, przez którą równocześnie najbardziej suwerenny jest człowiek”.

Wszystkie aspekty kultury: życie religijne, moralność i wychowanie, nauka, literatura i sztuka, obyczaj i historia pozwalają na przeżywanie współczesnych form patriotyzmu i obywatelstwa w sposób, jaki Karol Wojtyła nazywa „zasadą obywatelstwa światowego”. „Z moim doświadczeniem historii ojczyzny, z moim narastającym doświadczeniem wartości narodu nie byłem wcale obcy ludziom, których spotykałem” – zaświadcza. „Wręcz przeciwnie, doświadczenie mojej ojczyzny bardzo mi ułatwiało spotkanie się z ludźmi i narodami na wszystkich kontynentach”.

Simone Weil konkretyzuje tę przestrzeń mówiąc o potrzebie przynależności: „Zakorzenienie jest być może najważniejszą i najbardziej zapoznaną potrzebą duszy ludzkiej” – pisze. „Zarazem jest to potrzeba, którą trudno określić. Istota ludzka ma korzenie, jeżeli rzeczywiście, w sposób aktywny i naturalny uczestniczy w egzystencji wspólnoty przechowującej jakieś skarby przeszłości i obdarzonej poczuciem jutra”.

SPRAWIEDLIWOŚĆ I MIŁOŚĆ

„Patriotyzm staje się sprawą nie tyle dziedziczenia, co wartością na nowo odkrywaną” (ks. prof. Janusz Mariański).Ta myśl szczególnie wybrzmiała podczas debaty „Współczesny polski patriotyzm – patriotyzm nacjonalistyczny?” oraz w głosach uczestników panelu „Obywatelskość i patriotyzm współczesnych Polaków. Próba diagnozy – perspektywy”.

Fundamentem polityki pro-obywatelskiej i zasadą konstytucyjną jest zasada pomocniczości, która określa reguły niesienia pomocy w samorealizowaniu się innych członków tej samej wspólnoty ludzkiej poprzez zapewnianie im i strzeżenie ich wzrostu w wolności oraz w różnorodnych aspektach ludzkiego dojrzewania.

Wszystkie poziomy tej wspólnotowej różnorodności są konieczne po to, by zaistniało społeczeństwo wolne i sprawiedliwe. Jednak żaden nie może zastąpić tego, jakim jest „uporządkowana jedność” – współpracy i zaangażowania – której fundamentem jest przyjaźń: rodzinna, społeczna, polityczna, instytucjonalna, a celem – wspólne dobro.

W realizowaniu tego dobra „inna jest odpowiedzialność człowieka, który odpowiada tylko za siebie – w związku z tym powinien kierować się […] etyką przekonań, być absolutnie wierny swoim poglądom. Natomiast inna jest odpowiedzialność polityka, który musi przede wszystkim zwracać uwagę na ogólnospołeczne skutki swoich decyzji – kierować się nie tyle etyką przekonań, ile etyką odpowiedzialności. Oczywiście tych dwóch imperatywów moralnych nie należy przeciwstawiać, trzeba szukać jakiegoś punktu równowagi między nimi. W tym poszukiwaniu, zgodnie zresztą z katolicką nauką społeczną, busolą ma być sumienie, które jest głosem Boga w naszej duszy” (Jarosław Gowin).

Doświadczenie wskazuje, że taki „punkt równowagi” – w przestrzeni społecznej związany z napięciem pomiędzy sprawiedliwością a miłością – jest kluczowy. Sama sprawiedliwość nie wystarcza, co więcej – może doprowadzić do zaprzeczenia i zniweczenia siebie samej, jeśli nie dopuści się do kształtowania życia ludzkiego w różnych jego wymiarach tej głębszej mocy, jaką jest miłość.

Tylko miłość może uczynić sprawiedliwość naprawdę twórczą w perspektywie dobra społecznego, w perspektywie prawdziwego postępu ludzkości.

ŚWIAT I NIEBO

Patriotyzm i obywatelskość to ostatecznie „miłość i odpowiedzialność” (ks. prof. Antoni Bartoszek). Nierozerwalnie połączone ze sobą – jak w tytule książki ks. bp. Karola Wojtyły – opisują pełnię człowieka i jego społecznych odniesień. W tym duchu „wzmacnianie (budzenie, rozwijanie, oczyszczanie) patriotyzmu jest najlepszą drogą do wzmacniania (budzenia, rozwijania, oczyszczania) cnót i postaw obywatelskich” (ks. prof. Jerzy Szymik), ze świadomością, że „jak nie ma miłości bez ofiary, tak nie ma patriotyzmu bez poświęcenia” (ks. dr Arkadiusz Wuwer).

W tym kontekście – wielokrotnie wybrzmiewający – apel o „jagielloński” wymiar polskości oznacza – ponownie przywołując słowa Jana Pawła II -, że polskość to gościnność i otwartość, „wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”. A zarazem „zachowanie i rozwijanie tożsamości narodu przed rozpłynięciem się w strukturach ponadnarodowych i kosmopolitycznych” (ks. prof. Jerzy Szymik). Taki „patriotyzm nie jest ani nacjonalistyczny, ani kosmopolityczny, ani narodowo-socjalistyczny, ale jest gorącym uczuciem do Ojczyzny” (Jerzy Polaczek). Ojczyzny, której pojęcie Chrystus „otwiera […] w kierunku eschatologii i wieczności, ale bynajmniej nie odbiera niczego jego treści doczesnej” (Jan Paweł II). „Dla chrześcijanina kraj, miejsce przebywania, jest przejściowe. Ma on jednak modlić o pomyślność dla miasta, miejsca w którym żyje i nie zapominać, że Ojczyzna jest w niebie” – podkreślał bp Marian Niemiec.

Uproszczonym – wobec bogactwa przedstawionych treści, debat i polemik – podsumowaniem konferencji mogłoby być stwierdzenie, że z patriotyzmem i obywatelskością mamy do czynienia wówczas, kiedy stają się rzeczywistością coraz bardziej wspólnotową. I zakładają taki typ przyjaźni społecznej, który konkretnie i wprost wciela w życie miłość do drugiego: „Caritas”, „dobro-byt” wszystkich.

Liturgia Kościoła wyraża to w modlitwie: „Naucz nas, Boże, prawdziwej i czynnej miłości do naszego narodu i wszystkich ludzi bez wyjątku; obdarz wszystkie narody pomyślnością i pokojem” (nieszpory niedzieli I tygodnia).